:: Okolice Koszalina III: Iwięcino - Wioska Końca Świata :: |
Tym razem krótsza wycieczka, za to w znakomitym towarzystwie i po widokowej trasie. Docieramy do XIV-wiecznego gotyckiego kościoła w Iwięcinie. Takich ponad półtysiącletnich kościołów jest w tych okolicach kilka i niezmiennie robią na mnie wielkie wrażenie. Tchną ciężkim, historycznym powietrzem, że się tak wyrażę. Kwestia Wioski Końca Świata jest wyjaśniona tutaj. Wszystkie wycieczki w okolicach Łazów na jednej mapce: o tu tu! :) |
![]() |
| Zdjęcia i mapka Komentarze [ 3 ] |
:: Okolice Koszalina II: Wokół jeziora Jamno (84 km) :: |
Obie wycieczki po północnym obszarze dawnego województwa koszalińskiego pozwoliły mi nieco lepiej poznać teren, kojarzony dotychczas prawie wyłącznie z plażą. Przede wszystkim zaskakuje jakość bocznych dróg - i tych polnych, i tych leśnych. Pośród pól, czy zmeliorowanych bagien często można kilometrami jechać po betonowych płytach lub wręcz - wśród dojrzewającego zboża - twardą i wygodną... więcej... |
![]() |
| Zdjęcia i mapa Komentarze [ 1 ] |
:: Okolice Koszalina I: Wokół jeziora Bukowo (74 km) :: |
![]() |
| Fotorelacja z wycieczki Komentarze [ 12 ] |
:: Lasy Miedzyńskie - Starawieś - Liw (118 km) :: |
Utrafić w bezdeszczowy dzień tej wiosny to nie lada sztuka. Ale czasem się udaje, czego dowodem moja ostatnia wycieczka. Tym razem za cel postawiłem sobie - niedoceniane chyba - Lasy Miedzyńskie (mapka), będące południową częścią Nadbużańskiego Parku Krajobrazowego. Niedoceniane, gdyż po drugiej strony "torów na Białystok" znajduje się piękna Puszcza Kamieniecka z meandrującym Bugiem, rezerwatami, lasami, malowniczymi przysiółkami i mnóstwem... więcej... |
![]() |
| Zdjęcia, profil, mapa, opis... Komentarze [ 4 ] |
:: Dzięciołek - Liwiec - Bug - Rządza :: |
No i mamy kolejną wiosnę. Czas leci, życia coraz mniej, trzeba więc jeździć na rowerze. ;] W słoneczny, niedzielny poranek (ostatni weekend kwietnia) docieram do stacyjki Topór, położonej na terenie Puszczy Kamienieckiej. Stamtąd pięknymi, choć piaszczystymi lasami przecinam w kierunku zachodnim ową puszczę, by potem - zahaczając o Nadbużański Park Kajobrazowy dotrzeć do samego Bugu. A ten pięknie rozlany na ogromnych połaciach łąk... Robi wrażenie. Podobnie jak - w zupełnie jednak innej kategorii - urokliwe strugi Dzięciołek i Rządza oraz rzeka Liwiec.
|
![]() |
| Zdjęcia i mapa Komentarze [ 2 ] |
:: luty 2010 - Wydmy Nadmy c.d. :: |
| Połowa lutego 2010 za nami, a śniegu na Mazowszu nadal przybywa, choć robi się coraz cieplej. Urodzaj białego puchu przyciąga na wydmy wszelkiego rodzaju amatorów sportów zimowych. Widziałem już ludzi na sankach, biegówkach, zjazdówkach, skiturach, a nawet gościa na snowboardzie. Quadów jakby mniej - widocznie "władcom lasów" nie służą zimowe przeciągi pod zwisającymi brzuchami. Konnych dewastantów śladu też niezbyt wiele. Za to las wprost tonie w bieli, a tory do klasyka robią się coraz głębsze. Nie sposób tu nie wspomnieć o nieudanej próbie aneksji horowej wydmy przez obcy element napływowy, czego przejaw widać na poniższym zdjęciu. :) |
![]() |
| Lutowa galeria komórkowych zdjęć Komentarze [ 3 ] |
:: styczeń 2010 - Wydmy Nadmy :: |
Update: spojrzenie z innego aparatu - diablak1223 Przedostatni weekend stycznia 2010 roku okazał się wyjątkowo chłodny. W kolejne noce słupek termometru analogowego, jak również wyświetlacz termometru elektronicznego pokazywały sukcesywnie: -27, -28 i -29 stopni (to ostatnie wskazanie z nocy 25/26 stycznia). I to wszystko nie w jakichś tam Suwałkach, ale ledwie kilkanaście km na pn-wsch. od Warszawy. W niedzielny późny poranek znacznie się jednak ociepliło: temperatura wzrosła do zaledwie -22. :)) Ta optymistyczna tendencja zachęciła nas do zrealizowania planu na niedzielę - wydmowego singletracka lub inaczej... więcej... |
| Relacja i kilka zdjęć Komentarze [ 11 ] |
:: styczeń 2010 - Baza rakiet na biegówkach :: |
UPDATE: Kilka "telefonicznych" zdjęć z soboty (09.01.2010) - klik Rok 2010 zaczął się na Mazowszu piękną zimą. Dosypało sporo śniegu, po czym chwycił mróz. W lasach jak na dłoni widoczne tropy dzików, saren i tych małych futrzaków z długimi uszami. Większość ścieżek dziewiczo biała, bo ludzie albo skacowani po sylwestrach, albo "wyjechani". Ostatnie chwile świątecznego urlopu spędzam na biegówkach niemal codziennie. 3-4 godziny dziennie to udany kompromis między życiem rodzinnym, a "ciągiem na śnieg". Tułam się po lasach samotnie, bo zaprzyjaźnieni biegacze albo wychowują dzieci, albo opuścili kraj. ;) Jednym z ciekawszych epizodów jest późnopopołudniowa wizyta w dawno opuszczonej przez wojsko "bazie rakiet", ukrytej pośród lasu. Dziwnie tam, tajemniczo, nieswojo. |
![]() |
| Kilka śniegowych zdjęć... Komentarze [ 8 ] |
:: grudzień 2009 - śnieg, śnieg, śnieg! :: |
| Tak się złożyło, że tydzień przed Bożym Narodzeniem spadł w Warszawie śnieg. I to nawet taki konkretny - dało się całkiem przyjemnie pojeździć na biegówkach. Wybrałem się przez trzy kolejne dni na 1-2 godzinne przebieżki w Lasach Mareckich. Więcej się nie dało, bo po śniegu nie ma już ani śladu. W każdym razie sezon rozpoczęty. ;) |
![]() |
|
Komentarze [ 8 ]
|
:: wrzesień 2009 - W Puszczy Kamienieckiej - Topór, Czaplowizna, Wywłoka :: |
| To już kolejna wyprawa w zachodni rejon Nadbużańskiego Parku Krajobrazowego lub też we wschodnią część Puszczy Kamienieckiej - jak kto woli. Są to tereny położone w odległości 50-70 km na północny wschód od Warszawy, ograniczone od północy rzeką Bug. Tym razem wybieramy się na wycieczkę w pogodny, jesienny poranek poza weekendem. Rozpoczynamy na leśnej stacji PKP Topór i docieramy duktem do małego, turystycznego domku "Dzięciołek", zlokalizowanego na skraju rezerwatu przyrody "Czaplowizna". Miałem okazje nocować tu... więcej... |
![]() |
| Zdjęcia i mapa Komentarze [ 4 ] |
:: wrzesień 2009 - Z Puszczy Białej w Dolinę Bugu :: |
| Sezon rowerowy 2009 wiąże się już nieodwołalnie z Puszczą Białą i Kamieniecką oraz z Doliną Bugu. Kolejna wycieczka w te rejony rozpoczyna się w niewielkiej osadzie leśnej Dalekie-Tartak, malowniczo "wyrąbanej" w samym środku Puszczy Białej. Czy raczej w środku tego, co z tej puszczy pozostało. Etap leśny nie trwa zbyt długo i wkrótce przemieszczamy się doliną jednej z urokliwszych, mazowieckich rzek, mijając po drodze znane nadbużańskie miejscowości Brańszczyk i Brok oraz tak stare wioski jak np. Udrzyn (XIII w.). Pogoda tym razem jak marzenie, chociaż tu i ówdzie zaczyna już "wystawać" jesień... |
![]() |
| Zdjęcia i mapa Komentarze [ 8 ] |
:: sierpień 2008 - Kurpie Białe (Pułtusk - Szygówek - Zambski - Bartodzieje) :: |
Pułtusk to bardzo urokliwe i pozytywnie prowincjonalne miasteczko Mazowsza. Posiada długowieczną tradycję, wspaniałe zabytki architektury i oryginalną historię (gród obronny, rezydencja biskupów płockich, wielka powódź, upadek meteorytu...). Ponadto jest to dobra baza wypadowa do paru pętli rowerowych po Kurpiach Białych, pod warunkiem jednakże posiadania auta (nie docierają tu pociągi). Tym razem udajemy się wzdłuż malowniczej Narwii po nieistniejącym w terenie (za to ładnie wyrysowanym na mapie) czerwonym szlaku rowerowym do letnisk ukrytych pośród lasu: Ponikwi, Pawłówka i Szygówka. Stamtąd lasem przedostajemy się do Zambsk (4 spółgłoski obok siebie!), powrót zaś następuje przez Obryte i Bartodzieje. Cała trasa (patrz mapka) dostępna latem dla rowerów nie-tylko-górskich (gorzej jest ponoć w czasie wylewów Narwii na wiosnę). |
![]() |
| Zdjęcia i mapa Komentarze [ 8 ] |
:: sierpień 2009 - Nadbużańskie Wilczogęby :: |
| Sierpień tego roku zdecydowanie wymiata rowerowo. W dalszym ciągu - korzystając z dogodnych połączeń - eksplorujemy rubieże Puszczy Kamienieckiej oraz dzikie zakola Bugu. Tym razem wybieramy się pociągiem do Małkini Górnej - sporym węźle kolejowym na linii Warszawa - Białystok (a także miejscu urodzenia Stanisława Tyma). Ze stacji udajemy się wprost na oddalony o kilka kilometrów i zamknięty most na Bugu, gdzie jeden z nas łapie potrójną gumę. Naprawa zajmuje trochę czasu, za to ładnie widać leniwie płynącą rzekę. Po tym incydencie odwiedzamy KL Treblinka (jestem tu już drugi raz), następnie asfaltami przez Prostyń i Morzyczyn (ładna aleja wierzbowa) kierujemy się do Płatkownicy nad Bugiem, skąd zaczyna się najpiękniejszy fragment wycieczki. Podążając wzdłuż nadrzecznego wału mamy okazję podziwiać ogromne nadbużańskie łąki i tarasy oraz samą rzekę, z jej widokowymi zakolami, wysepkami i piaszczystymi łachami. Po drodze mijamy maleńkie, jedno- lub kilkuchałupowe przysiółki (Suć, Klin), gdzie czas jakby się zatrzymał. Odwiedzamy też ponad 500-letnią wioskę o wdzięcznej nazwie Wilczogęby. Mijane okolice są często zupełnie dzikie i bezludne, bez śladu cywilizacji. Podróżując wśród takiej sielanki docieramy na wysokość Brzuzy, skąd - już asfaltem - pedałujemy prosto na południe do stacji PKP Łochów. P.S. Wszystkim, którzy trafią w te okolice polecam jazdę przy samym wale południowym brzegiem rzeki od Małkinii, aż do Wywłoki i Szumina - wszędzie wygodne szutrówki, a widoki zapierają dech w piersiach. |
![]() |
| Galeria zdjęć i mapa wycieczki Komentarze [ 4 ] |
:: sierpień 2009 - Z Urli n/Liwcem nad Zalew Zegrzyński :: |
| No i proszę - znowu na rowerze! :) Tym razem niedzielne, pogodne popołudnie zastaje nas ponownie w Urlach nad Liwcem, gdzie dostajemy się za pomocą składu EN57 Kolei Mazowieckich. Z Urli mkniemy wygodnymi szutrówkami przez klimatyczne wioski (Kukawki, Basinów, Podgać, Anastazew), które przypominają mi wschodnie kresy Polski. Przy drogach dużo drewnianych chałup i stodół krytych strzechą, ulice wysypane szutrem, gdzieniegdzie asfaltowe, a w gniazdach bociany. Po przekroczeniu trasy E8 (Radzymin - Wyszków) okolica robi się bardziej cywilizowana, a nasza trasa zbliża się do Bugu, którego jednakowoż nie widzimy ani razu (nie licząc starorzecza - Słopsk: przepiękny widok). Od Załubic jedziemy wałem wzdłuż Rządzy i Zalewu Zegrzyńskiego, długo jednak nie wytrzymujemy: na ścieżce wprost roi się od wszelakich plażowiczów. Po kiełbasce w Pilawie kontynuujemy trasę wzdłuż Kanału Królewskiego i Puszczą Słupecką do domu. Pragnę niniejszym złożyć gratulacje mojemu tacie na okoliczność ustanowienia nowego rekordu dystansu dziennego: 84 km!!! :) P.S. Zdjęć tym razem nie będzie, gdyż po powrocie odkryłem w obiektywie swojej komórki znaczne ilości zupki na cielęcince z marchewką, pietruszką i ziemniaczkami, zaprawianej pożywnym rosołkiem. Zdjęcia skutkiem powyższego wyszły nader surrealistyczne i jakby zamglone. :) |
| Mapa wycieczki Komentarze [ 2 ] |
:: sierpień 2009 - Szum kormoranów... :: |
Zdarzyło się - nieco przypadkiem - że już po tygodniu zawitałem w to samo miejsce, które 7 dni temu odwiedziłem na rowerze. Jak się w to miejsce dostałem - niechaj pozostanie wstydliwą tajemnicą. Tym razem w okolicy nie straszyły ciężkie, niby-burzowe chmury, ale świeciło słońce i było bardzo ciepło. Wylegując się na plaży nadnarwiańskiej w Nowym Dworze Mazowieckim, udało mi się uchwycić aparatem ciekawą historię, której bohaterami były: kormoran, kaczka krzyżówka oraz mewa srebrzysta. :) |
![]() |
| Galeria zdjęć... Komentarze [ 4 ] |
:: lipiec 2009 - Wisła i Narew :: |
| Ostatni lipcowy weekend przyniósł pomysł na powtórkę ciekawego szlaku po nadrzecznych wałach w widłach Narwi i Wisły. Z wałami wzdłuż rzek jest różnie - po niektórych wiodą uczęszczane ściezki rowerowe, są więc od czasu do czasu koszone. Po innych, dzikszych, idzie tylko wąska perć, a trawa sięga czasem kierownicy. :) Wisły z wału prawie nie widać, za to Narew przepięknie, zwłaszcza na odcinku Nowy Dwór Maz. - Góra. Z innych atrakcji wycieczki: nad Narwią trafiła się przepiękna i pozornie groźna chmura opadowa (obyło się bez burzy, a ulewa poszła bokiem), a wieczorem w środku Puszczy Słupeckiej zaskoczył nas w lesie mały kotek, którego mój tata postanowił przygarnąć - skutkiem czego kot odbył kilkukilometrową podróż zamknięty w rowerowej sakwie. :) |
![]() |
| Zdjęcia, filmik, mapa... Komentarze [ 7 ] |
:: lipiec 2009 - Nad Liwiec i Bug :: |
W drugi weekend lipca miałem okazję "prowizorycznie podczepić się" pod zaplanowaną przez mojego tatę, dwudniową wyprawę rowerową do miejscowości Urle nad Liwcem. Urle to dawne letnisko warszawiaków, obecnie mocno podupadające. Położone nad malowniczą i przyjaźnie płytką rzeką Liwiec. Niestety w połowie lipca 2009 Liwiec miał wezbrane wody, żółto-pomarańczowe, mętne i śmierdzące. Podobnie Bug - to pokłosie trawających od półtora miesiąca intensywnych opadów. Okolice Liwca oraz położonej na pn-wsch. od niego Puszczy Kamienieckiej posiadają tyleż bogatą, co miernie oznakowaną i często zaniedbaną sieć szlaków. I choć leśne dukty są na ogół piaszczyste, na pewno warto okolicę zgłębić. P.S. Miałem też okazję pojeździć trochę pociągami na linii Warszawa Wileńska -> Tłuszcz -> Małkinia. Zrobiłem fotkę pociągu: link. ;) |
![]() |
| Mapy wycieczek Komentarze [ 5 ] |
:: kwiecień 2009 :: |
Oj pojeździłoby się na rowerze... ale nie ma kiedy. W analogicznym okresie roku ubiegłego, jak i przedubiegłego, byłem już w zasadzie spakowany i przygotowany na tygodniowe wycieczki po "ścianie wschodniej". Niestety wszystko co dobre, szybko się kończy, a życie przynosi niespodziewane zwroty i zmiany. W tym roku wszystko na co mogę sobie pozwolić, to kilkugodzinne wycieczki po własnej okolicy raz na dwa tygodnie albo i rzadziej. Kilometrów nakręcone tak mało, że aż wstyd pisać. W zasadzie najbardziej aktywnym elementem tego bloga na chwilę obecną jest "Ramka Włodka" (czyli mojego taty), w której dystans całkowity sezonu 2009 rośnie w zastraszającym i wpędzającym w kompleksy (mnie) tempie. ;) |
|
Komentarze [ 13 ]
|






























szakal
25.08.2010