Strona główna bloga

GALERIA: "Zimno, kurde!"



DSC02820
Mówię ci - nigdzie nie pojedzie! Zakład?
DSC02832
Urocze bagienko leśne.
DSC02838
Kontrasty
DSC02840
W brzozowym lesie nadal optymistycznie.
DSC02844
Łagodne oblicze listopada.
DSC02852
Słupek działu leśnego z numerem 367. Coraz trudniej odczytać z tych słupków numery.
DSC02855
Trochę ponury widok. Ale to tylko opuszczona jednostka wojskowa.
DSC02857
"Where do you want to go today?"
DSC02860
Z serii "Martwa natura z rowerem".
DSC02867
Niepokój


Jak głosi przysłowie ludowe: "W listopadzie goło w sadzie". W sadzie faktycznie goło, a w lesie niewiele lepiej. Liście opadły już prawie całkiem z drzew, a te które tworzyły na ziemi kolorowe miraże, zmieniły kolory na bure i ponure. Jednak kiedy wyjdzie słońce, nadal można znaleźć pośród lasu trochę optymistycznych klimatów. Brrrrr... zimno! Temperatura odczuwalna poniżej zera skłania do poważnych przemyśleń na temat zakupu kominiarki a la ABW. Bez tego policzki robią się czerwone, jak u tancerki zespołu Mazowsze. Posiadanie porządnego grzańca z sokiem i cynamonem w termosie jest wręcz konieczne do przetrwania w takich warunkach! Na liczniku stuknęło 1400 km - ładnie wygląda, pochwalić się spokojnie tym można, więc już chyba starczy rowerowania w tym roku... (chociaż nigdy nic nie wiadomo). Zakończę ten wpis - nie wiedzieć czemu - kolejnym bezsensownym porzekadłem ludowym: "W listopadzie kapusty pełne kadzie". :P